anioł bez skrzydeł
RSS
poniedziałek, 06 sierpnia 2007
Byle dalej...

Siedze i płacze. Smutno mi.

Nie moge przestac myślec o tym co było. Prawie nie wchodze na mojego bloga. Za bardzo cierpie i napawa mnie obrzydzeniem. Nie chodze już do AE. Ale problem pozostał. Nie robie niczego co robiłam w przeszłości ale tak mnie do tego ciągnie... Ciężko. Nie wiem co ze sobą robic... Dobranoc. Byle dalej. 

00:57, nimfetka-aniol
Link Komentarze (7) »
poniedziałek, 09 kwietnia 2007
Kolejny miesiąc

Witam w ten świąteczny wieczór :) Rzadko piszę, gdyż mam dużo zajęc szkolnych i dodatkowych. Dzisiaj mam jakiś smutny dzień. Może to przez tą pogode? Śnieg, deszcz a powinno byc słoneczko :) A słoneczka nie ma :( Ale nadal jest miłośc :) Z dnia na dzień coraz silniejsza :) Czasami są dni kiedy nałóg się odzywa. Wtedy nie wychodze z domu. Za duże pokusy. To jest śmieszne, ale w tym momencie nie byłoby nikogo kto by mnie kusił, a jednak przez to że poszłam do AE jest pewna osoba którą tam poznałam i o której pisałam notke niżej. Ciągle jestem męczona. Ciągle propozycje. Nie potrafie napisac 'odczep się'. Nie umiem. Nie chce sprawic mu przykrości. A już raz facet mnie skusił. Ale nie miałam zamiaru dzis smutac :) Więc jak zwykle się uśmiechne i pomyśle o czymś miłym :) Na przykład o zbliżającym się koncercie ulubionego zespołu :) Albo o tym, że niedługo lato :) Wyjazdy, nowi ludzie :) I te wakacje chcę spędzic zupełnie inaczej niż poprzednie. Bez przelotnych znajomości z mężczyznami. Bo zdałam sobie sprawe, wiem że troche późno;), że trzeba się szanowac. Wtedy zyskujesz w oczach innych ludzi nawet o 200% :) Możliwe, że niedługo pójde do szpitala na 2 tygodnie. Badania itp ;) Nie lubie samotności. A tam właśnie będę się tak czuła. Ale może da rade przełożyc ten szpital na kiedy indziej, narazie mam szkołe i pełno nauki. Pozdrawiam wszystkich bardzo ciepło :) A w szczególności Wolfiqe :) PS. Niedługo będzie lato i wszystko dookoła będzie piękniejsze :) A tak właściwie to aż nie moge uwierzyc, że jestem wierna. Tyle że ostatnio jestem dośc słaba i boje się, że to wszystko zniszcze jednym czynem.  Ale mam nadzieje że wszystko będzie dobrze i nabiore siły :)

22:23, nimfetka-aniol
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 20 lutego 2007
Obrzydzenie
Minęło dużo czasu...Patrząc na przeszłość odczuwam obrzydzenie. Musiało minąć długi okres zanim uświadomiłam sobie czym byłam. Chciałabym cofnąć czas. Obecnie jestem z kimś już dłuższy czas. Nie potrafiłabym do tego wrócić, jestem silna, przynajmiej w tej chwili. Nie opieram się pokusom, a naprawde miałam ich wiele, bardzo wiele. Nawet w kręgach AE miałam przypadek, że ktoś składał mi seksualną propozycje. Na samym początku mojego pobytu tam. Przyznam się, uległam, ale tylko raz. Jeden jedyny raz. Wtedy byłam jeszcze słaba. Już pół roku chodze na spotkania. Myśle, że jest to pomoc dla mnie. Teraz jestem bardzo szczęśliwa,nigdy nie byłam tak silna. Dzwoniło wiele osób, ale się nie dałam przekonać :) Oczywiście nie uniknęłam głupich tekstów "uuu, to może do zakonu pójdziesz skoro taka przemiana w tobie nastąpiła", albo gdy powiedziałam, że dużo burdelów w moim mieście to usłyszałam "no weź, jesteśmy za młodzi by za to płacić". Totalny brak szacunku. Do siebie, do swojego ciała. Nie wiem... Wiedziałam, że kiedyś będę żałować, ale nie wiedziałam, że tak szybko i tak mocno... Zamknęłam tamten rozdział. Nawet nie chce czytać moich wcześniejszych wpisów, wstyd mi, brzydze się. Na zakończenie tego wpisu dodam, że niedawno zrobiłam sobie test na obecność wirusa HIV. Jestem zdrowa:) Miałam więcej szczęścia niż rozumu. Szkoda, że dopiero w wieku 18 lat zrozumiałam co czyniłam przez ostatnie 2 lata...Pozdrawiam tych miłych i tych mniej miłych :) Uuuuśmiech ;)
23:07, nimfetka-aniol
Link Komentarze (3) »
sobota, 21 października 2006
Odwyk...

Już dłuższy czas temu zapisałam się do AE. Nie chcę tak życ... W międzyczasie miałam dodatkowo 10 innych partnerów. Każdy na kilka razy... Moja opinia nie może byc już gorsza w moim mieście.. Wszyscy mają mnie za dziwke. Nie obchodzi mnie to, ale wiąże się to z tym, że nikt mnie nie chce...  Ale niestety nie potrafie z tym skończyc. Odwyk odwykiem, ale to jest bardzo trudno... Napisze jak mi idzie niedługo.. Pozdrawiam

21:39, nimfetka-aniol
Link Komentarze (4) »
wtorek, 11 lipca 2006
Kolejna propozycja?
Dostałam propozycje sponsoringu. A ja nie wiem. Nie wiem już nic. Przywykłam do pieniędzy. Zarobiłam 600 zł nie robiąc prawie nic. Ktos może pomyślec... A gdzie są moi rodzice? Są. Ale są zbyt zapracowani. Pracują w dużych firmach. Czasami w ogóle ich nie widze. Sam fakt, że miałabym z nimi porozmawiać drażni mnie. Bo o czym? Mówią ciągle o tym samym. Czyli o tym jaka to jestem beznadziejna. A mój brat jaki wspaniały. Jak to powinnam brać z niego przykład. Szczerze mówiąc to spodobała mi się prostytucja... Sam fakt prawie nic nie robienia a zarabiania. Oprócz tego też zarabiam w legalny sposób. Ale 5zł za godzine. Ogromna różnica... A ile musze się namęczyć. Stać i gadać. Słyszeć wyzwiska. Poniżające teksty. Zwierzenia starszych ludzi. Pytania niewiadomo skąd wzięte. Dziwne spojrzenia. Takie realia. Zgubiłam się. Właściwie nie wiem już nic. Myśle sobie, czy to co robie teraz, może zaważyć na mojej przyszłości... I nie wiem. Może?
12:52, nimfetka-aniol
Link Komentarze (3) »
piątek, 23 czerwca 2006
Seks za pieniądze...
Zrobiłam to... Włączyłam portal iLove. Dostałam propozycje spotkania w hotelu. Odrazu wiedziałam, że chodzi o seks. Zgodziłam się, chociaż miałam duże wątpliwości... Pisał że ma 30 lat. Uwierzyłam. Jak przyjechałam na miejsce okazało się, że ma 45. Gdybym wiedziała odrazu to bym nigdy się z nim nie spotkała. Jednak byłam już tam, w hotelu i stwierdziłam, że nie moge sobie poprostu wyjść. Cena mojego ciała? 150zł. Nie wiem czy to dużo, czy mało. Nie znam stawek. Czas? Jakieś 35 minut. Był to całkiem sympatyczny facet. Na początku czułam do niego obrzydzenie. Później przywykłam. I oczywiście postawiłam swoje warunki - nie zdjęłam stanika i nie pozwoliłam się całować [jedyne co moge zostawić dla tego na którym naprawde mi zależy...]...Gdy skończyliśmy szłam w deszczu na przystanek. Wtedy też obiecałam sobie, że był to pierwszy i ostatni raz. Następnego dnia zadzwonił... Zaproponował znów to samo... Jestem okropna, zgodziłam się... I znów to samo... Dla pieniędzy potrafie sprzedać własne ciało... Nie ma ono dla mnie już żadnej wartości. Od dwóch dni jestem nikim. Wchodząc tego dnia do hotelu minął mnie jakiś młody chłopak. Nie przyglądałam się mu, patrzyłam w ziemie. Wiadomo... młoda dziewczyna idąca z podstarzałym facetem do pokoju odrazu kojarzy się z prostytucją... Już po wszystkim,po jakiejś godzinie wyszłam z pokoju. Na przeciwko mnie stał ten chłopak. Ten jego wzrok... Najgorsze jest to, że go znam z widzenia. Mieszka w mojej okolicy i zna kilku moich znajomych. Nie mam pojęcia co on tam robił... Było to daleko od mojego domu. Jakies 40 minut jazdy... Naprawde nie wiem. Ale ten jego wzrok... Dziś znów dzwonił. ODMÓWIŁAM. Nie chce już tak żyć... Za bardzo się w to wciągam... Czuje, że w przyszłości znów będę to robić. Jestem dziwką. Prostytutką. Kobietą lekkich obyczajów. Szmatą... Wyzwij mnie... Jestem już nikim. Nikim...
23:59, nimfetka-aniol
Link Komentarze (6) »
poniedziałek, 19 czerwca 2006
Prawie zgwałcona...
Zmieniłam się... Tak mi się wydaje. Zaczynam się bardziej szanować. Niedawno robiłam to z miłości - niestety tylko jednostronnej. Robiłam to z uczucia, on poporstu 'ot tak'.Wyjechał... Kiedy wróci? Nigdy... Polska rzeczywistość. Każdy wyjeżdża. Też wyjade... Niedawno jechałam do pracy. Mój współpracownik zadzwonił, że się spóźni i zaprosił mnie do hotelu gdzie mieszka z 2 kolegami. Stwierdziłam że sama nie będę pracować. Pojechałam, ale nie chciałam uprawiać z nimi seksu. Chciałam tylko poznać jego znajomych. I tak w ten sam dzień wyjeżdżali(przyjechali tylko na pare dni, poznałam go w pracy). Pierwsza myśl - jaka jestem głupia że zaufałam 25letnim facetom i po 2ch dniach znajomości poszłam odwiedzić ich w hotelu. Taka już jestem - NAIWNA. Na początku było miło, kawa, papieros, rozmowa... Później dowiedziałam się czemu zostałam zaproszona... Czy ja wyglądam jak dziwka?Czemu ludzie mnie tak odbierają?Przecież nie mam tego wypisanego na plecach... Zaczął się do mnie dobierać. Wszyscy trzej byli naprawde wielcy. 120kg prawie samych mięśni. Zostałam rzucona na łóżko i przygnieciona. Zawsze myślałam, że jestem na tyle silna, że nigdy w życiu nikt mi nie zrobi krzywdy. Poprostu nawet nie mogłam się ruszyć. Zaczęłam mu mówić, że nie chce seksu. On stwierdził, że jestem nieżyciowa i się bawić nie umiem. Bałam się, rzadko się boje. Nie uderzyłam go w twarz chociaż powinnam.Według mnie jest to największe poniżenie człowieka... Nigdy nikogo nie poniże w ten sposób. Nawet jego. Powiedziałam stanowczo żeby mnie zostawił - obraził się i poszedł. Głupio mi się zrobiło chociaż to jemu powinno się zrobić. Poczułam się okropnie.I to nie dlatego, że coś takiego mi zrobił tylko dlatego że zawiodłam jego oczekiwania. Wiem, jestem głupia... Myślałam że na tym skończy swoje podchody. Myliłam się. Po 10 minutach podszedł do mnie i znów mnie rzucił na łóżko. Tym razem zdjął mi spodnie i włożył swoją łape między moje nogi. Naprawde nie mogłam się ruszyć, był strasznie silny. Prosiłam go by mi nic nie robił, on stwierdził że może robić co chce, sama przyszłam do nich 3 jakbym nie wiedziała czego oczekują. Dodał, że wyjeżdzają dzisiaj i nie znajde ich już. Krzyknęłam do mojego współpracownika, by powiedział coś swojemu koledze. Zawiódł mnie. Powiedział tylko 'a co mam mu powiedzieć?nie będe mu przeszkadzać, bo się napalił'. Niedoszły gwałciciel powiedział, że nic mi nie zrobi jeśli zrobie mu laske. Stwierdziłam, że lepiej tak niż inaczej. Wiem, powinnam uciec stamtąd jak najszybciej. Ale byłam sparaliżowana... Zrobiłam to... Myślałam że zwymiotuje jak poczułam jego sperme w moich ustach. Zawsze sama sobie dobierałam partnerów. Zawsze było inaczej. Mam teraz obrzydzenie do jakichkolwiek zabaw. Jestem dziwką. Czuje się okropnie, pierwszy raz w życiu mam moralnego kaca. To było okropne. Jak sobie to przypomne to mi się niedobrze robi. Często to robiłam, ale nigdy nikt nic na mnie nie wymuszał. Nigdy się tak sobą nie brzydziłam. Refleksje z ostatnich tygodni? Większość facetów myśli tylko o seksie. Przyjście do nich do domu kojarzy się jednoznacznie z seksem. I nigdy już się nie zakocham w kimś, kto wyjeżdża na zawsze...Możecie mi pisać, że jestem głupia i beznadziejna, że postąpiłam jak dziwka. Ja to wiem. Seks jest dla mnie niczym... Kiedyś miał dla mnie ogromną wartość... Gdyby ktoś 5 lat temu powiedział mi co będe robiła mając XX lat to nigdy bym nie uwierzyła. Ludzie się zmieniają... A wszyscy się odemnie odwracają...
18:46, nimfetka-aniol
Link Komentarze (3) »
piątek, 05 maja 2006
3 dni
Trzy dni temu spotkałam się z kimś. Było tak dziwnie... tak chłodno. Zero uczuć, czysty seks. Ale i tak byłam zadowolona, uczucia nie są potrzebne.  Zdradził ze mną swoją dziewczyne, wiem, teraz to już wogóle sądzisz, że jestem bardziej beznadziejna niż można było wywnioskować z poprzednich wpisów. Cóż... Wina zawsze leży po dwóch stronach, to on powinien się powstrzymać. Dwa dni temu spotkałam się z innym. Było naprawde miło. Ten facet jest naprawde świetny. W czasie stosunku pękła prezerwatywa, ale raczej nie obawiam się, ponieważ nie doszło do ejakulacji. On też zdradził swoją dziewczyne... Pierwszy raz od 3ch lat. W tym przypadku naprawde dziwnie się czuje z tą myślą... Wczoraj spotkałam się z jeszcze innym. Moim byłym. Było całkiem normalnie. Standart. Po stosunku polezeliśmy i powspominaliśmy stare czasy. A teraz czas na refleksje. Przemyślałam wiele spraw. Ostatnio usłyszałam słowa... "Niedługo spostrzeżesz się, że nie masz przyjaciół, tylko samych kochanków". Zaczęłam się zastanawiać czy jakiś facet przyjaźni się ze mną bezinteresownie, za to jaka jestem a nie za to, że może mieć przyjemność i pożytek z tej przyjaźni. I sama nie wiem... Nigdy się tego nie dowiem. Prawie każdego przyjaciela zamieniam w kochanka... Kolejna myśl jaka przeszła mi przez głowe jest taka, że patrząc na tych facetów, którzy zdradzają swoje dziewczyny, z którymi są naprawde długo, skłania mnie do stwierdzenia, że nie zaufam już mężczyźnie. Mam świadomość, że niekażdy taki jest, ale to już któryś z kolei. Spodziewam się krytyki z waszej strony. Ale cóż... Biorę do serca opinie ludzi których znam i cenie za to kim są. Pozdrawiam.
10:37, nimfetka-aniol
Link Komentarze (1) »
czwartek, 13 kwietnia 2006
zero seksu :)
Nic, zero, null... :) Jak obiecałam księdzu, tak staram się robić :) Czuję się tak średnio. Z jednej strony strasznie mam ochote, z drugiej nie łamie obietnic, po wielkanocy pewnie się z kimś spotkam, tyle że nawet nie wiem z kim... Z tym co ostatnio już nie chce. Poczułam się troche, jakby miał mnie za typową szmate. Przyszłam do niego, ale też chciałam mieć z tego coś więcej niż tylko jego przyjemność. A on potraktował mnie jakby mu się należało a mi nic. Bywa i tak. Humor mam dość pozytywny. Wybiore się dziś na solarium. Czasami miotają mną różne, straszne myśli... Bo skoro daje właściwie prawie każdemu, który ma ochote, to czemu nie moge pobierać jakiejś opłaty za to? Ale to tylko chore myśli, jestem prawie pewna, że nigdy ich nie wprowadze w życie. Pozdrawiam, Wesołych Świąt.
12:23, nimfetka-aniol
Link Dodaj komentarz »
piątek, 07 kwietnia 2006
Wieczorny seks
Umówiłam się na wieczór. Przez całą naszą znajomość zamieniłam z nim pare zdań. Zaczęłam mówić o seksie w jego towarzystwie i jakoś wyszło, że się umówiliśmy (ty szmato!). Wyobrażałam sobie troche inaczej to spotkanie... Dbał tylko o swoją przyjemność, to ja się napracowałam a nie on. W pewnym momencie jak zobaczyłam jego zwiotczałe ciało (wyobrażałam je sobie zupełnie inaczej...) to chciałam uciec przez okno, ale stwierdziłam, że jakoś to przeboleje. Odrazu po spotkaniu spotkałam się z księdzem. Obiecałam mu, że na czas wielkanocny zrezygnuje z życia seksualnego. Łatwo mu mówić... A ja znów mam ochote...
12:42, nimfetka-aniol
Link Komentarze (1) »
 
1 , 2
następne
Archiwum
Marzec 2006
Kwiecień 2006
Maj 2006
Czerwiec 2006
Lipiec 2006
Październik 2006
Luty 2007
Kwiecień 2007
Sierpień 2007
Zakładki:
Kim jestem?
#Aniołem
#Nikim...
#Nimfomanką
#Problemem
#Sylwią
#Szmatą?
Pisz swój dziennik w Internecie
Pisz blog
Dodaj blog do ulubionych
Wersja mobilna
Blox.pl
poprzedni blog załóż bloga następny blog